Zamieszczam na blogu notki obrazujące moją fascynację Sudetami. Nie ma zamiaru układać ich w logiczny ciąg, ani w żaden sposób łączyć ze sobą. Notki są jak moje myśli - przypominają pijaną małpę skaczącą po drzewie.
Skopiuj CSS
wtorek, 14 września 2010
artyści obok nas

Siedziałem zmęczony po ciężkim dniu i przeglądałem pocztę. Wśród wiadomości znalazłem link do strony Leszka Leguta. Spotkałem tego artystę już wcześniej na swojej drodze. Podobają mi się jego prace. Polecam.

Poniżej kilka prac i garść informacji ze strony artysty - link

Brama zamku Rajsko

 

"Brama zamku Rajsko"

Leśna droga, wieczór

"Leśna droga, wieczór"

Droga prowadzi wzdłuż Dzikiego Potoku. Z lewej strony ze stromego zbocza Strzelca schodzą ogromne kamienie. Ten na akwareli chyba dotarł już do celu. Zachodzące słońce, przebija swoje promienie przez korony drzew i tworzy tę wspaniałą grę światła i cienia.

Zamek Wleń

"Zamek Wleń"

 

Leszek Legut urodził się we Wrocławiu w 1959 roku. W trakcie wykładów na  Politechnice Wrocławskiej, doskonalił technikę rysunku studiując drzewa za oknami. W 1984 r. z tytułem magistra inżyniera konstruktora, zamieszkał z żoną w Karpaczu.  Po 1990 r. całkowicie poświęcił się malarstwu.

W miejscu swojego zamieszkania, inspiracji twórczych mu nie brakuje. Fascynują go nie tylko monumentalne góry, również miejsca ciche, spokojne, mało znane, do których większość ludzi, na szczęście, nie dociera. Ulubionymi tematami dzieł są drzewa, skały, kamienie, górskie potoki, chmury, romantyczne ruiny.


środa, 07 października 2009
NEMOLAND

Od kilku lat widać na drogach położonych wokół Jeleniej Góry samochody z holenderską rejestracją. Jest ich spora jak na kraj, do którego stolicy z Jeleniej jest ok. 900 km.

Bardziej interesujące jest to, że ci ludzie starają się robić coś dla tego terenu. Działają w Stowarzyszenie wędrowców - miłośników przyrody Nemo z Amsterdamu, które istnieje od 1988 roku. Należy do niego ok. 1.000 członków jak można wyczytać z ich strony internetowej. Nemo jest organizacją holenderską i jest ukierunkowane na Holandię, jednak w naszym kraju mają również swoją siedzibę w Kopańcu-Międzylesiu. Ta fundacja prowadzi działania o charakterze edukacyjno-kulturalno-informacyjnym. Jej największym projektem prowadzonym w tym regionie jest – „Izerska  Wieś” dotycząca działań na terenie Gminy Stara Kamienica. Niedługo z ich iudziałem odbędzie się CROSSROADS FESTIVAL /FESTIWAL ROZDROŻA” JELENIA GÓRA – POLAND 19/24 - 10 – 2009.

W jego program to:

- Literatura bez granic: Holenderscy pisarze transgraniczni Yasmine Allas (Somalia), Vamba Sherif, (Liberia), Rodaan al Galidi (Irak). W rozmowach z polskimi pisarzami Olgą Tokarczuk, Nataszą Goerke, Ignacym Karpowiczem  o migracji i micie
- Filmowe wprowadzenie do klasyki literatury holenderskiej
- Koncert holenderskiego chóru “Vocaal Ensemble Groningen”
średniowieczna i renesansowa muzyka kompozytorów polskich i holenderskich w wykonaniu chóru pod dyrekcją wilfreda renemana

Link do NEMOLAND

piątek, 21 listopada 2008
Księżna Daisy

Jest coś w księżniczkach angielskich, że pozostają w pamięci. Na Dolnym Śląsku tak niezapomnianą księżną była Disy czyli Maria Teresa Oliwia Conwallis-West, księżna von Ples (1873-1943). Prześliczna o niezwykle zgrabnej sylwetce, otwarta. Daisy  (Stokrotka) była osoba magnetyczną, przyciągała ludzi z towarzystwa. Jednocześnie łamała konwenanse.

W wieku 18 lat wyszła za mąż  za starszego od siebie Jana Henryka Hochberga barona na Książu i księciu Pszczyńskiemu. Zamieszkała na zamku Książ.

Jej fotografia była umieszczona na okładce The Lady 2 czerwca 1903 roku, co wówczas było „istotnym” wydarzeniem towarzyskim.

Podobno romansowała z Oscarem Wilde`em  i cesarzem Wilhelmem II

Disy widziała ogrom nędzy górników pracujących na jej dom i podróże. Nosiła 6 metrowy sznur pereł, choć wierzyła w klątwę z nimi związaną. W 1939 roku zamek zbankrutował. Niektórzy twierdza, że było to oczekiwane przez Rzeszę bankructwo, która przejęła zamek. Disy zamieszkała w domku ogrodnika.  Księżna zmarła tuż po swoich 70 urodzinach. Została pochowana razem ze swoimi perłami. Tuż przed wkroczeniem Armii Radzieckiej zaufani księżnej ukryli jej szczątki. Zrobili to tak dobrze, że nie odnaleziono jej grobu do chwili obecnej.

 

 

wtorek, 12 czerwca 2007
moda cz II
niedziela, 05 listopada 2006
Schwenckfeldyści

W 1554 r. w Twardocicach osiedlili się schwenckfeldyści – sekta protestantyzmu -. szerząca radykalne idee Daniela Kaspara Schwen(c)kfelda von Ossig (więcej ) – zwalczane zarówno przez katolików, jak i luteran. Mistyk głosił przede wszystkim „braterstwo w wierze”, tzn. wzajemne poszanowanie przekonań, i próbował odbudować jeden prawdziwie zjednoczony Kościół Chrześcijański. Schwenckfeldyści stanowili zamkniętą społeczność, chrzcili tylko dorosłych, nie przyjmowali komunii. Od 1719 r. jezuici prowadzili misje dla tych sekciarzy. Uczestnictwo w godzinach misyjnych było obowiązkowe. Pierwsza nieusprawiedliwiona nieobecność kosztowała 10 talarów, druga 20, trzecia 36. Z zebranej kwoty 12.000 talarów w 1732 r. wybudowano kościół katolicki. Kiedy się misja nie powiodła zakazali wspulnocie z Twardocic grzebania zmarłych. Chowano ich nocą, po kryjomu, na wzgórzu za wsią, przy drodze zwanej bydlęcą. Schwenckfeldyści płacili kary za nieobecność na naukach misyjnych. Pierwsza nieusprawiedliwiona nieobecność kosztowała 10 talarów, druga 20, trzecia 36. Z zebranej kwoty 12.000 talarów w 1732 r. wybudowano kościół katolicki. W 1734 r. grupa 180 schwenkfeldystów wyjechała do Ameryki, gdzie ich potomni nadal krzewią nauki Kaspara Schwenckfelda. Po ich wyjeździe miejsce pochówku stanowiło wysypisko i miejsce do pobierania ziemi dla lokalnej ludności.

pomnik Schwenckfeldystów

Zdjęcie wykonane przez jednego z odwiedzających  Polskę schwenckfeldystów.

Delegacja schwenkfeldystów po przybyciu do Twardocic ufundowała pomnik w 1863 r. postawiony obok miejsca pochówku swoich współwyznawców.  Pomnik został niedawno odnowiony za fundusze pochodzące od amerykańskich potomków.  Postawili również obok blok z piaskowca na której w dwóch językach : polskim i angielskim powielono niemiecką inskrypcję z pomnika głównego – „W tym miejscu spoczywają w bogu wierni Schwenckfeeldyści, pochowani w latach 1720 – 1740.Pomnik ten ufundowali w 1863 roku mieszkający w Ameryce północnej ziomkowie z Proboszczowa, Twardocic, Dłużyca, Bielanki”

Współcześnie Kościół Szwenckfeldystów liczy ok. 2,8 tys wyznawców.

.

Twardocice (1223 Artbrahtsdorf, 1224 Hartprehstdorf) duża wieś nad Gajową na Pogórzu Bolesławieckim. Dawniej własność mniszek trzebnickich. Wieś położona 235 - 260 m n.p.m. Twardocice należą do starych osad przedhistorycznych. W obrębie wsi znaleziono ułamki ceramiczne i przęślik neolityczny. Pierwsza wzmianka o Twardocicach pochodzi z 1223r. W XV w. husyci zniszczyli kaplicę odpustową, w 1524 r. protestanci przejęli kościół. W 1633 r. wojska A. Wallensteina spustoszyły wieś. Twardocice trzykrotnie nawiedził pożar: w 1657, 1709 i 1726 r. Pożoga zniszczyła wiele domów, szkołę, owczarnię i zbór ewangelicki, zbudowany w 1727 r.

 
1 , 2 , 3